Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 marca 2013

| Azjatyckie nowości

z: Poznań

MIZON- Snail Recovery Gel Cream z wyciągiem ze śluzu ślimaka oraz malezyjska GINVERA Green Tea Whitening Marvel Gel. Kosmetyki znane i lubiane, choć tak na prawdę na ich temat można znaleźć różne opinie. Używam ich już ok. 3 tygodni, ale z recenzjami jeszcze chcę poczekać. Gdyby nie obietnice producentów, zapewne już teraz wystawiłabym tym kosmetykom pozytywną opinię. Niestety ich twórcy podnieśli poprzeczkę bardzo wysoko, więc mój werdykt wymaga czasu ;)

No i biżuteria. W rzeczywistości też wygląda całkiem nieźle, zobaczę jeszcze ile mi posłuży ;)

 bransoletka

naszyjnik


To jest z kolei balsam do ust, który po prostu do mnie nie dotarł. Za to zwrócono mi pieniądze, więc niesmak jest tylko połowiczny ;)  To jest 30 gramowa Tutu o smaku summer fruits z witaminą E. Organic and petrolatum & paraben free. Miała któraś z Was tego typu pomadki?

wtorek, 12 lutego 2013

| Nowości kosmetyczne, styczeń

z: Poznań
 
W styczniu i na początku marca zdobyłam kilka kosmetyków. Powyższe zdjęcie to wygrana na jednym z portali (książka i płyta nie będzie omawiana ;) Znajdują się tu kosmetyki do pielęgnacji skóry, paznokci, do włosów, dłoni oraz ust. Bardzo się cieszę też z zamówionych z Korei kremów BB, ale póki co czekam na przesyłkę i po przetestowaniu stworzę o nich osobny post z recenzjami.
  • Krem pielęgnacyjny do rąk i paznokci z ekstraktem z kokosu (kojący) od Barwa Laboratorium. Przyznam, że nie znałam ich wcześniej. Jest oznaczony logiem "Najlepsze w Polsce". Szczerze mówiąc, jeżeli chodzi o zapach, to nie zachwyca. Ma dość gęsta konsystencję, która świetnie się wchłania po zaaplikowaniu. Nie klei się, nie pozostawia filmu, po prostu się wchłania.
  • Specjalistyczny antybakteryjny żel do mycia ciała marki Balnea, również z Barwa Laboratorium. Ogranicza rozwój drobnoustrojów, przeznaczony dla osób często uprawiających sport, podróżujących czy uczęszczających na basem czy do sauny. 
  • Ekologiczna sól koralowa do kąpieli z serii Bioplantacja z Bielendy. Na bazie alg koralowych, relaksuje i odmładza.
  • Balsam rumiankowy do ciała, classic marki Kamill Body Care, intensywnie nawilżający.
  • Nawilżająca pomadka z serum odmładzającym, Eveline cosmetics, nr 549.
 
  • Nail Tek II, intensive therapy, baza pod lakier do paznokci, utwardza, przygotowuje płytkę paznokcia pod lakier- dobrze ją matuje. Poprawia stan paznokci.
  •  Lip Butter Original, Nivea, sa różne "smaki" tego produktu. Mnie wpadł w oko taki regularny, bez zapachu, ale sa jeszcze: karmelowy, waniliowy i macadamia oraz malinowy. Konsystencja taka wazelinowa. Kiedy się go nałoży, nie jest zły, usta wydają się dość nawilżone. Mam wrażenie jednak, że jet to tylko taki film ochronny, który nie nawilża dogłębnie, tylko powierzchownie. W dodatku zbiera się na ustach. Mam go w sypialni przy łóżku, ale pewnie nie kupię go ponownie.
  • Go Blonder, lightening spray, marki John Frieda. Tutaj muszę wyznać, że nigdy w życiu nie farbowałam ani nie rozjaśniałam włosów. Są naturalnie koloru jasny blond, jednak z braku słońca troszkę tracą blask i stają się odcień ciemniejsze. Ten kosmetyk jest przeznaczony dla osób z włosami farbowanymi na blond lub oryginalnych blondynek. Postanowiłam sprawdzić, jak na moich włosach zadziała ten spray. Po pięciu aplikacjach nie zauważyłam większej różnicy (mój facet też nic nie mówił), więc jestem zdziwiona. Myślałam, że na tak jasne włosy jak moje już po pierwszym użyciu ładnie się przyjmie. Na razie kontynuuję zabiegi i kiedy coś się ruszy w tej kwestii, być może napiszę osobny post bądź pochwalę się efektami w komentarzu.

  •  Clarena- nano serum z witaminą C- również zdam relację po skończeniu kuracji.
 Kremy BB (moje pierwsze!), które zamówiłam i niebawem powinny do mnie dotrzeć:

LIOELE Beyond The Solution BB Cream 50ml

Saszetka 2g kremu BB - Agave Cactus Sun BB Cream SPF36 PA+++ - marki Skin Food,

SKIN79 Super Plus Triple Functions Vital ORANGE BB

  • Puder rozświetlający Your Fantasy,Wibo- to takie moje małe odkrycie. Znaleziony podczas poszukiwań w Rossmannie rozświetlacza w kamieniu. To był jedyny kosmetyk, który zaproponowała mi pracownica, po uprzednim stwierdzeniu, że nie mają takiego produktu. Your Fantasy (jest kilka odcieni, ja mam bardzo jasny, ponieważ zależało mi wyłącznie na efekcie rozświetlenia) zawiera połyskujące drobinki (dla niektórych być może zbyt wielkie), które doskonale rozświetlają twarz. Postanowiłam kupić go na próbę, zwłaszcza, że jego cena to ok. 10 zł, więc nie jest to fortuna. Jestem bardzo zadowolona, moja cera wygląda teraz zdrowo, świetliście, nie płasko jak to bywa po przypudrowaniu samym pudrem matującym. Jedyny minus- trochę się sypie w opakowaniu. Natomiast na twarzy wygląda dobrze i zostaje na cały dzień. Nie polecam osobom które nie lubią drobinek, ponieważ z bardzo bliska i przy mocnym świetle może być je widać. Dla mnie jak dotąd- świetny. Zobaczę latem, jak wygląda w pełnym słońcu.  

    A Wy jakie najfajniejsze kosmetyki zdobyłyście ostatnimi czasy? :)

środa, 23 stycznia 2013

| Postanowienia, część 2

z: Poznań
No i kolejna niespodzianka związana z postanowieniami noworocznymi. Dziś otrzymałam słuchawki, kubek termiczny oraz poduszkę relaksacyjną od Pracuj. Mała rzecz, a cieszy :) Moje postanowienia, które opisałam dla nich, ostro wprowadzam w życie. Wcześniej pisałam też o przesyłce z Dax Cosmetics, jednak od urodowych ważniejsze są dla mnie plany zawodowe. Ostatnio wiele się dzieje w tej kwestii, natomiast nie będę Was o tym zanudzać. Cieszę się, że Pracuj mnie doceniło, a z takimi gadżetami z pewnością łatwiej będzie mi się ogarnąć i przetrwać zimę :-)

piątek, 11 stycznia 2013

| Postanowienia noworoczne

z: Poznań, Polska
Dax Cosmetics przysłało mi noworoczny prezent. Lakier Woman i kalendarzyk na 2013 rok :-) Choć dawno już o tym zapomniałam, na początku grudnia zgłosiłam się do konkursu, w którym proszono o napisanie swoich postanowień noworocznych.

Nie należę do osób bojkotujących postanowienia na nadchodzący rok, bo wiem że jeśli postawimy sobie cel i zrobimy plan, to uda się go zrealizować. Nie chodzi tutaj przecież o marzenia, które nie zależą od nas. Tylko o te, które jesteśmy w stanie sami sobie spełnić :-)

Szczęśliwego Nowego Roku!


poniedziałek, 15 października 2012

| Mój brelok od ADR

z: Poznań


Kiedy dowiedziałam się, że kolekcja Anny Dello Russo dla H&M będzie dostępna w dwóch sklepach w Polsce (i żaden z nich nie jest w Poznaniu), pomyślałam tylko że trudno, szkoda. I że skoro edycja jest tak bardzo limitowana, to po co obwieszono reklamowo Annę Muchę i inne blogerki złotem i świecidełkami z kolekcji? Wydawać by się mogło, że celebrytki mają przed premierą więcej akcesoriów od ADR niż będzie dostępne w sklepach H&M w Krakowie i Warszawie razem wziętych ;) Postanowiłam jednak z ciekawości zajrzeć na Allegro, gdzie praktycznie od razu wystawiona została biżuteria z kolekcji. Ceny- wyższe oczywiście niż w sklepach, ale przecież drugiej takiej kolekcji nie będzie, a platforma umożliwia zakup z każdego zakątka Polski. Jednak udało mi się złapać prawdziwą okazję. Brelok za 55 złotych plus przesyłka (z oryginalnym pięknym kartonikiem). Dziś ceny są porażające, a najtańszy przedmiot "Kup teraz" to kolczyki za 139 zł plus przesyłka. Najdroższy zaś 1.799 zł- skórzane kozaki. A breloki już nie są dostępne wcale ;p
Powyżej zdjęcie z aukcji, niezbyt oddaje prawdziwy urok i błysk breloka. Co prawda słyszałam, że niektóre przedmioty z kolekcji są bardzo słabej jakości, ale brelok nie wygląda, jakby miała zaraz z niego odpaść farba. Miejmy nadzieję ;-)

A Wy zdobyłyście coś od ADR?

wtorek, 4 września 2012

| Wygodne buty na jesień :)

z: Poznań
A jednak! Dałam się uwieść sneakersom. Trochę się bałam, że na szczupłych nogach tego typu buty będą wyglądały topornie, jednak miałam dobre przeczucie i podjęłam ryzyko. Zwłaszcza, że potrzebuję na jesień połączenia megawygody z lekkim podwyższeniem, żeby nie zniekształcić sylwetki. Trampki na koturnie (mój model ma 6 cm) są idealnym rozwiązaniem. Znalazłam te buty w sklepie posiadającym konto na Allegro. Kosztowały 99,99 zł. Są bardzo wygodne, a reszta wyjdzie w praniu :) Póki co- polecam. Zdjęcia ze strony są raczej kiepskie, wydaje mi się, że na żywo wyglądają korzystniej.

 
Najchętniej wybrałabym jakieś jaśniejsze lub z łączonymi kolorami, ale praktycyzm zwyciężył- granatowy pasuje mi do wszystkiego i łatwiej będzie doczyścić takie buty jesienią.



Fot. Fashion Queen

wtorek, 21 sierpnia 2012

| Mirror, mirror...

z: Poznań
Nie potrafię sobie wyobrazić świata bez sprzedaży internetowej. Gdyby tak było, musielibyśmy stracić wiele czasu na poszukiwania, porównywania etc. A że bardzo tego nie lubię (zwłaszcza jeśli miałaby to być rzecz taka jak lusterko, a nie np. potrzebne zimowe buty), to zapewne dałabym sobie spokój. Oto jakie lusterko kupiłam na Allegro za niewygórowaną kwotę:


Mój model: 25,90 pln z najtańszą przesyłką


50,90 pln z najtańszą przesyłką.


41,99 pln z najtańszą przesyłką.

91,- pln z najtańszą przesyłką.

46,90 pln z najtańszą przesyłką

41,99 pln z najtańszą przesyłką.

wtorek, 31 lipca 2012

| Gibraltarskie trofea kosmetyczne :)

z: już Poznań
Ten post powstał w większej części jeszcze na Gibraltarze, ale po kilku podejściach zrezygnowałam i postanowiłam go dokończyć na spokojnie po powrocie do kraju :) Przede wszystkim nie chciałam mieć takiej długiej przerwy na blogu, no ale cóż...

Tak się złożyło, że w dniu wyjazdu na Gibraltar miałam urodziny. Kiedy wreszcie dotarłam tam po długiej podróży, pojechaliśmy do Hiszpanii do restauracji. Tam czekała mnie miła niespodzianka, otrzymałam prześwietny prezent- voucher do wykorzystania w sieci ekskluzywnych kosmetyków- Seruya. Zrobiłam sobie nawet pamiątkową fotkę na bloga ;) Na Gibraltarze są dość tanie kosmetyki ze względu na niskie cło. Na większość kosmetyków jest tam również cały rok 10% zniżki.

Mój voucher wykorzystałam na cudne rzeczy:

1. Błyszczyk Yves Saint Laurent- Golden Gloss Nr 10- Golden Peony. Zawiera drobinki prawdziwego 24-karatowego złota. Dla mnie nadaje się idealnie- ma piękny kolor. Drobinki z kolei nie są zbyt duże, nie jest to brokat- tworzą ładny efekt i sprawiają, że usta wyglądają na pełne. Jest dość trwały, ale nie ma kleistej konsystencji. Jego zapach jest specyficzny, ja go po prostu pokochałam, ale wiem z wizażowego KWC, że tyle samo dziewczyn kocha ten zapach (lub ewentualnie nie ma nic przeciwko), co nienawidzi. Wielkim plusem błyszczyka jest jego miłe dla oka opakowanie.
Cena: 16,5 funta, tj. 87 zł

2. Zestaw Estēe Lauder- 3 produkty w przezroczystej kosmetyczce (wszystkie już wypróbowane i świetne, ale recenzję kremu i serumwłasną będę mogłą napisać dopiero po kilku tygodniach):
a) Intensywne Serum Naprawcze (miniprodukt 5 ml)
Ze strony producenta:

Kuracja do stosowania na noc przez kolejne 21 dni, która uwolni skórę od widocznych oznak starzenia się.To intensywnie regenerujące serum uwalnia skórę od nagromadzonych uszkodzeń. Spektakularnie wzmacnia naturalną umiejętność skóry do autoregeneracji, pomagając usunąć istniejące już uszkodzenia.

Advanced Night Repair Concentrate jest formułą, która zawiera 5 razy bardziej skoncentrowany, opatentowany* kompleks znajdujący się w serum Advanced Night Repair do codziennego stosowania.
Skoncentrowana reakcja na podrażnienia.
Natychmiast przynosi ulgę i koi zaczerwienienia.
Pomaga skórze naturalnie hamować pojawianie się podrażnień, które mogą być przyczyną poważniejszych uszkodzeń skóry.
Wzmocniony Amentoflawonem – silnym składnikiem przeciwdziałającym podrażnieniom.
Skoncentrowana odbudowa bariery ochronnej.
P
omaga szybko zregenerować osłabioną barierę nawilżenia, nie pozwalając w ten sposób przenikać większości drażniących czynników zewnętrznych oraz zatrzymywać więcej wilgoci w skórze.
Zawiera wysoko skoncentrowaną mieszankę sprawdzonych lipidów wzmacniających skórę, w tym Kwas Linolowy, Cholesterol i Otręby Pszenne.


b) Pure Color Crystal Lipstick Estēe Lauder 29, Demure Rose
  • Opracowana na bazie zaawansowanej technologii rozświetlającej usta
  • Zawiera pigmenty perłowe do specjalnych efektów pryzmatycznych
  • Nadaje czysty kolor o wysokim blasku
  • Sprawia, że wargi stają się żywe, pełnowymiarowe, o lśniącym połysku
Dla mnie jest piękna- wizualnie i na ustach :) Jednak za mało "błyszczykowa", ponieważ lubię czuć nawilżenie na ustach. Edit: Pierwsze wrażenie myli, nie podkreśla suchych skórek, delikatnie nawilża, ale nie ma połysku. Efekt bardzo naturalny.


c) krem Time Zone Estēe Lauder (miniprodukt 5 ml)
Opis producenta:

Sprawia, że młodzieńczo wyglądająca skóra staje się faktem. Radykalnie redukuje widoczność linii i zmarszczek i przywraca gładszą, bardziej promienną, odświeżoną skórę, której pragniesz. Nasze wyjątkowe technologie rewitalizujące skórę, nadają Twojej skórze bardziej młodzieńczy wygląd, który tak dobrze pamiętasz.

COFNIJ CZAS
Time Zone pomaga zmniejszyć oznaki starzenia się. Używaj go regularnie, a będziesz miała wrażenie, że czas cofnął się dla Twojej skóry:
  • Linie i zmarszczki stają się znacznie mniej widoczne.
  • Skóra natychmiast staje się gładsza, bardziej jędrna, promienna.
  • Skóra odzyskuje błyszczący, pozbawiony linii wygląd.
Cena zestawu : 15,80 funtów.


_______________________________________

W dniu, w którym zrealizowałam kupon stała się jeszcze jedna miła rzecz, mianowicie wygrałam w kasynie 50 funtów :D Weszłyśmy z siostrą na chwilkę zagrać raz na automatach no i opłacało się zainwestować funta :) Oto jak go spożytkowałam:

1. Diorskin Nude Tan- Nude Glow Sun Powder with Kabuki brush (002 Amber) z pędzlem Kabuki do aplikacji.
Pierwszy puder brązujący Diora dostosowujący się do odcienia skóry oraz światła. Efekt jest bardzo naturalny nawet na mnie, a jestem blondynką o bardzo bladej cerze. Co prawda jakimś cudem udało mi się trochę opalić na Gibraltarze i w Hiszpanii, ale pewnie już jesienią wrócę do poprzedniego odcienia skóry. Nude Tan wygląda na mnie naturalnie, jest chyba dobrze dobrany do mojej cery, bo odcień nie jest brązowy. Na razie jest idealny, zobaczę jedynie jesienią i zimą, czy nadal będzie wyglądał naturalnie. 
Samo nakładanie tego kosmetyku to jak gdyby rytuał :) Odwijanie z welurowego etui, wykładanie solidnego, srebrnego opakowania z lusterkiem i nakładanie pięknej opalenizny pod kości policzkowe to będzie teraz mój kolejny rytuał poranka :) 
Cera staje się promienna ale nie świeci się, jest ożywiona. Można nadawać efekt delikatny i mocniejszy, w zależności od ilości kosmetyku. Na razie uważam, że zestaw jest wart swojej ceny.

 
Pędzel Kabuki











Cena: 26 funtów.
Za resztę wygranej kupiłam zestawik dla mojej siostry, która pożyczyła mi funta i przyniosła szczęście :) 


2. Clarins Eau Des Jardins Collection:

  • Eau des Jardins woda
  • Eau des Jardins Uplifting Shower Gel 
  • Free Eau des Jardins Smoothing Body Cream 
______________________________________________________

Ps. I kupiłyśmy prezent dla Mamy, piękną pomadkę-błyszczyk z Clarins
Rouge Prodige (no. 111 Rapsberry Sorbet):

Dla wszystkich kobiet, które poszukują bardzo trwałej pomadki z intensywnym kolorem i blaskiem, która nie wysusza ust.
Technologia perłowego blasku: niewidzialne cząsteczki polimeru naśladującego perłę nadają ustom intensywny kolor i niepowtarzalny blask.
Transparentne połączenie olejków roślinnych (słonecznikowego i rzepakowego), które potęgują blask.
Ekstrakt z alg morskich Omega 3,6 i 9 odżywia usta. Woski mirry wypełniają usta i minimalizują zmarszczki i linie.
Ceramidy wygładzają drobne linie i zmarszczki. 
_________________________________________________

Szczerze mówiąc nigdy nie przywiązywałam wagi do opakowań kosmetyków, ale przy takiej dawce ładnych i przy tym naprawdę dobrej jakości kosmetyków postanowiłam, że co jakiś czas kupię sobie drogi kosmetyk i nie będę miała wyrzutów sumienia :)


Któryś z kolejnych postów na pewno zadedykuję wakacjom, tzn. wspaniałym miejscom, w których byłam :)
 _________________________________________________

piątek, 13 lipca 2012

| Lubimy second handy

z: Poznań
W ostatnim tygodniu miałam kilka tematów na bloga, ale za to zero czasu :) Tematy pozostaną chyba w mojej głowie aż do powrotu z wakacji, tymczasem chciałam się pochwalić paskiem Jane Norman z SH kupionym za 3 złote. Mała rzecz, a cieszy.



czwartek, 21 czerwca 2012

| Espadrylove

z: Poznań
Miałam pisać o koncercie Strachów na Lachy i o "meczu o wszystko" Polski z Czechami, który oglądałam w oficjalnej strefie kibica na Placu Wolności w Poznaniu, ale i emocje trochę opadły, i wszędzie tego pełno. Zamiast tego więc pokażę Wam mój nabytek:

Od dziś jestem szczęśliwą posiadaczką butów na espadrylowych koturnach :) Zrobiły się ostatnio bardzo modne. Jeśli ktoś chciałby mieć takie same, to polecam sklep Street Super Shoes, ja kupiłam z Galerii Pestka w Poznaniu (99.90,- zł)



środa, 6 czerwca 2012

| Asymetria

z: Poznań
Jeszcze jej nie mam, ale nie mogę się doczekać aż przyleci z Tajlandii. Krótko z przodu, długo z tyłu :) Asymetryczna spódnica koloru ponoć morelowego. Ciekawe, czy będę tak super wyglądać jak dziewczyna z reklamy!?


Edit. 13.06. Spódnica właśnie dotarła do Poznania! Jest cudowna, a  czuję się w niej jak rusałka ;)

środa, 30 maja 2012

| Zakupowe zdobycze

z: Poznań
Moje ostatnie odkrycia kosmetyczne:

Nr 1.
Marka Essie i lakier o kolorze Mint candy apple.

Zakupiony w Super-Pharm w CH Stary Browar w Poznaniu.
Cudowny, modny kolor miętowy. Wystarczą dwie warstwy lakieru, aby odcień był pełny i manicure trwały. Najważniejszy jest fakt, że lakier utrzymuje się na paznokciach około tygodnia. Nawet po tygodniu nie odpryskuje. Odchodzi tylko delikatnie u nasady paznokcia, ponieważ ten rośnie :) Nie wiedziałam, że istnieją takie lakiery! Hit.
www.essie.com





Nr 2.
Vichy PURETE THERMALE - Płyn micelarny do demakijażu skóry wrażliwej

Uwielbiam kompaktowość i wielofunkcyjność, również jeżeli chodzi o kosmetyki. Płyn micelarny Vichy jest z tych 3 w 1. Delikatnie usuwa makijaż oraz tonizuje. Nie trzeba go spłukiwać, skóra jest już przygotowana do aplikacji kremu. Kończę już pierwsze opakowanie i na pewno kupię go ponownie.
Z informacji na opakowaniu:
"Purete Thermale Płyn micelarny 3 w 1. Skóra i oczy wrażliwe
1. Oczyszcza, 2. Usuwa makijaż, 3. Łagodzi skórę twarzy.
Zawiera wodę termalną z Vichy, hipoalergiczny. Testowany na skórze wrażliwej. Odpowiedni również dla osób o wrażliwych oczach i noszących szkła kontaktowe. Nie zawiera alkoholu, mydła ani barwników. Naturalne pH.